24.07.2026
Homilia O. Prowincjała Wiesława Strzeleckiego OCarm. - Obory, 11 lipca A. D. 2026


XXVII Ogólnopolski „Wieczernik Królowej Pokoju”–

Spotkanie Rodziny Matki Bożej Szkaplerznej w Oborach, 11 lipca 2026 r.

Gromadzimy się dziś na Wieczerniku Królowej Pokoju, aby wsłuchiwać się w Słowo Boże, trwać na modlitwie z Maryją i otwierać nasze serca na działanie Ducha Świętego. Dzisiejsze spotkanie nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ łączymy je z refleksją nad duchowością szkaplerzną oraz z wdzięcznością za 50 lat od koronacji Matki Bożej Bolesnej. To piękny jubileusz, który przypomina nam o wierze naszych przodków, ich miłości do Maryi i zawierzeniu Jej opiece.

Maryja jest Matką Bolesną. Nie dlatego, że szuka cierpienia, ale dlatego, że potrafiła przeżywać je z całkowitym zaufaniem Bogu. Stała pod krzyżem Jezusa, nie uciekła, nie zwątpiła. Jej obecność pod krzyżem jest znakiem wiernej miłości, która trwa nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się przegrane. Dlatego każdy człowiek, który doświadcza bólu, choroby, samotności czy niepewności, może odnaleźć w Maryi Matkę, która rozumie i prowadzi do nadziei.

Dzisiejszy jubileusz koronacji przypomina nam, że korony Maryi i Dzieciątka nie są jedynie ozdobą. Są wyznaniem wiary całego Kościoła, że Maryja króluje przez pokorę, służbę i posłuszeństwo Bogu. Korona jest znakiem zwycięstwa łaski nad grzechem, dobra nad złem oraz miłości nad nienawiścią. Jest także zobowiązaniem dla nas, abyśmy w codziennym życiu uznawali Chrystusa za jedynego Pana, a Maryję przyjmowali jako Matkę i Przewodniczkę.

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera duchowość szkaplerza. Szkaplerz jest znakiem przynależności do Maryi i wezwaniem do życia Ewangelią. Przyjmując szkaplerz, człowiek mówi: chcę uczyć się od Maryi słuchania Boga, modlitwy, czystości serca, pokory i wiernego wypełniania Jego woli.

Noszenie szkaplerza przypomina każdego dnia, że jesteśmy okryci płaszczem macierzyńskiej miłości Maryi. Ale ten płaszcz zobowiązuje. Nie można nosić szkaplerza i jednocześnie żyć tak, jakby Boga nie było. Szkaplerz wzywa do codziennego nawrócenia, do modlitwy, uczestnictwa w Eucharystii, korzystania z sakramentu pokuty oraz czynienia dobra wobec bliźnich.

Maryja Bolesna uczy nas również, że wiara dojrzewa nie tylko w chwilach radości, ale także pośród doświadczeń. Dziś wielu ludzi nosi w sercu ciężar rodzinnych konfliktów, uzależnień, chorób, utraty bliskich czy lęku o przyszłość. Maryja nie obiecuje życia bez krzyża. Ona pokazuje drogę przejścia przez krzyż ku zmartwychwstaniu. Dlatego możemy Jej powierzyć wszystko, co nas boli, wiedząc, że prowadzi nas zawsze do Chrystusa.

Wieczernik Królowej Pokoju przypomina także pierwszą wspólnotę Kościoła, która trwała jednomyślnie na modlitwie razem z Maryją. Tam rodził się Kościół napełniony Duchem Świętym. I dziś nasze rodziny potrzebują takich domowych wieczerników: wspólnej modlitwy, przebaczenia, rozmowy, wzajemnej troski i zaufania Bogu. Tam, gdzie jest miejsce dla Maryi, tam łatwiej znaleźć drogę do Jezusa i zachować pokój serca.

Wszystkie męki minęły, a w Sanktuarium Oborzańskim trwa nadal Maryja (18.07.1976) w czasie Koronacji Matki Bożej Bolesnej

Przed pięćdziesięciu laty, 18 lipca 1976 roku, podczas koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Bolesnej, błogosławiony kardynał Stefan Wyszyński wypowiedział słowa, które pozostają niezwykle aktualne: „Wszystkie męki minęły, a w Sanktuarium Oborzańskim trwa nadal Maryja.”

Jak głęboka jest ta myśl! Prymas Tysiąclecia nie powiedział, że minęły cierpienia świata. Nie powiedział, że skończyły się ludzkie łzy, choroby, wojny czy dramaty rodzin. Powiedział, że minęły męki Chrystusa, zakończyła się Jego droga krzyżowa, dokonało się dzieło zbawienia. Jezus zwyciężył śmierć, grzech i piekło. Ale pozostała Maryja – jako Matka Kościoła, Matka ludzi cierpiących i Matka nadziei.

To niezwykłe, że po zakończeniu ziemskiej misji Jezusa właśnie Maryja została dana Kościołowi. Pod krzyżem usłyszała słowa:

„Niewiasto, oto syn Twój… Oto Matka twoja.” Od tamtej chwili trwa przy dzieciach Boga. Trwała w Wieczerniku. Trwała przy rodzącym się Kościele. Trwa przy każdym pokoleniu wierzących.

I trwa tutaj – w Oborach.

Przez wieki przychodzili tutaj ludzie z ciężarem swoich serc. Jedni dziękowali za otrzymane łaski, inni błagali o zdrowie, o zgodę w rodzinie, o nawrócenie dzieci, o pokój serca. Wielu przychodziło ze łzami. Wielu odchodziło z nadzieją. Bo Maryja nie odrzuca nikogo.

Pomyślmy, ile ludzkich historii widziały mury tego sanktuarium. Ilu rodziców modliło się za swoje dzieci. Ilu młodych rozeznawało swoje powołanie. Ilu chorych szukało pocieszenia. Ilu kapłanów odnawiało tutaj swoją gorliwość. Ilu grzeszników wracało do Boga przez sakrament pojednania.

Zmieniały się pokolenia. Przemijały wojny, systemy polityczne, trudne czasy i wielkie wydarzenia historyczne. Odeszli królowie, papieże, biskupi i możni tego świata. A Maryja pozostała.

Tak właśnie rozumiał to błogosławiony Stefan Wyszyński. Wiedział, że największą siłą Kościoła nie są ludzkie możliwości, lecz obecność Boga i wierna obecność Matki Najświętszej.

Dzisiaj świat również niesie wiele cierpień.

Ludzie boją się o przyszłość swoich rodzin. Coraz więcej osób doświadcza samotności. Wielu zmaga się z depresją, uzależnieniami, rozbiciem małżeństw, utratą sensu życia. Młodzi często nie wiedzą, komu zaufać. Starsi zmagają się z opuszczeniem. Rodzice płaczą nad dziećmi, dzieci nad rodzicami.

A jednak odpowiedź Boga pozostaje ta sama. Maryja trwa.

Nie ucieka od naszych problemów. Nie obiecuje życia bez krzyża. Ona pokazuje, jak przejść przez cierpienie z wiarą. Przecież sama jest Matką Bolesną. Nikt lepiej od Niej nie rozumie bólu matki patrzącej na cierpiące dziecko. Nikt lepiej nie zna milczenia Wielkiej Soboty. Nikt lepiej nie wie, co znaczy ufać wtedy, gdy wszystko wydaje się przegrane. Dlatego właśnie lud Boży od wieków biegnie do Maryi. Bo Ona nie zabiera krzyża, ale pomaga go nieść. Nie zawsze zmienia okoliczności życia, ale przemienia serce człowieka. Nie zawsze usuwa cierpienie, lecz daje siłę, aby przez nie przejść. Tak było pod krzyżem. Tak było w Wieczerniku. Tak jest również dzisiaj. Wieczernik to miejsce modlitwy, jedności i oczekiwania na Ducha Świętego.

Jubileusz nie jest wspominaniem historii. Kościół nigdy nie obchodzi jubileuszu jedynie po to, aby wspominać. Jubileusz zawsze pyta: Co Bóg chce uczynić dzisiaj? Korony nałożone przed pięćdziesięciu laty zobowiązują. Nie wystarczy podziwiać Maryję. Trzeba Ją naśladować. Nie wystarczy nosić medalik czy szkaplerz. Trzeba nosić Chrystusa w sercu. Nie wystarczy przybywać do sanktuarium. Trzeba wracać z niego odmienionym. Dlatego jubileusz jest zaproszeniem do:

  • pojednania z Bogiem,
  • spowiedzi,
  • przebaczenia,
  • odnowienia życia rodzinnego,
  • większej miłości Eucharystii,
  • wierniejszej modlitwy.

Najważniejszym wymiarem obchodów jest odnowa życia chrześcijańskiego i nabożeństwa do Matki Bożej Bolesnej.

Dziękując dziś za pięćdziesiąt lat od koronacji Matki Bożej Bolesnej, dziękujemy również za wszystkie łaski otrzymane przez Jej wstawiennictwo. Za nawrócenia, uzdrowienia duchowe, pojednane rodziny, powołania kapłańskie i zakonne oraz za ludzi, którzy przez dziesięciolecia przekazywali kolejnym pokoleniom żywą pobożność maryjną.

Prośmy, aby ten jubileusz nie był jedynie wspomnieniem wydarzenia sprzed lat, lecz nowym początkiem naszej wiary. Niech każdy z nas odnowi swoje zawierzenie Maryi. Niech ci, którzy noszą szkaplerz, czynią to z większą świadomością i gorliwością. Niech ci, którzy jeszcze go nie przyjęli, odkryją bogactwo tej duchowości jako drogi prowadzącej do głębszego zjednoczenia z Chrystusem.  Amen.


« Wszystkie wiadomości   « powrót  

 



  Klasztor karmelitów z XVII w. oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach położone są 20 km od Golubia-Dobrzynia w diecezji płockiej. Jest to miejsce naznaczone szczególną obecnością Maryi w znaku łaskami słynącej figury Matki Bożej Bolesnej. zobacz więcej »


  Sobotnie Wieczerniki mają charakter spotkań modlitewno- ewangelizacyjnych. Gromadzą pielgrzymów u stóp MB Bolesnej. zobacz więcej »
 
     
 
  ©2006 Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

  Obory 38; 87-645 Zbójno k. Rypina; tel. (0-54) 280 11 59; tel./fax (0-54) 260 62 10;
  oprzeor@obory.com.pl

  Opiekun Pielgrzymów: O. Piotr Męczyński; tel. (0-54) 280 11 59 w. 33; (0-606) 989 710;
  opiotr@obory.com.pl

 
KEbeth Studio