Drodzy w Sercu
Jezusa, bracia i siostry!
Drodzy Parafianie i
Pielgrzymi Oborskiego Sanktuarium!
18 lipca 1976 roku
Bł. Kardynał Stefan Wyszyński przybył na Oborską Górę Karmel i dokonał
uroczystej koronacji wsławionej łaskami figury Matki Bożej Bolesnej i
spoczywającego w Jej ramionach ukrzyżowanego Syna, naszego Pana Jezusa
Chrystusa.
Tego pamiętnego
dnia o. Mateusz Wojnarowski O.Carm., przeor klasztoru, klęcząc w białym
płaszczu karmelitańskim przed Cudowną Figurą Pani Oborskiej złożył uroczyste
ślubowanie:
„W imieniu
własnym i całego Zakonu Karmelitańskiego przysięgam i ślubuję, że pilnie strzec
będę łaskami wsławionej Figury Matki Bożej Bolesnej, od czterech wieków
otaczanej czcią i miłością przez pokolenia Karmelitów i Wiernych Ziemi
Dobrzyńskiej i sąsiednich rejonów.
Przysięgam i
ślubuję, że dołożę wszelkich starań, aby Matka Najświętsza, która wybrała sobie
tę Statuę, by przez Nią stać się Pocieszycielką Strapionych, Wspomożeniem
wiernych, Uzdrowieniem chorych i Ratunkiem dusz uwikłanych w grzechach była znana, czczona i kochana nie tylko w Oborach i w
Diecezji, ale w całej Ojczyźnie naszej. Tak mi dopomóż Bóg i święta
Ewangelio, na której ręce moje składam i ze czcią całuję. Amen.”.
Czcigodny O.
Mateusz, w liście do swoich zakonnych współbraci z 28 lipca 1976 roku,
dziękował za pomoc w przygotowaniach i w trakcie samej uroczystej koronacji
cudownej figury Matki Bolesnej. Przypominał także znaczenie tego aktu pisząc,
że „pierwsze starania o koronację Figury M. B. Oborskiej były podjęte w 1747 r.
To, czego nie było danym doczekać naszym poprzednikom, stało się faktem
dokonanym za dni naszych. Dobry Bóg dał nam dożyć dnia nadzwyczajnej
uroczystości, którą przygotowaliśmy dla uczczenia Bożej i naszej Matki. W ten
sposób: 1. Podziękowaliśmy Matce Bożej za Jej opiekę w minionych wiekach, 2. W
Jej ręce Matczyne złożyliśmy problemy i los lat nadchodzących, 3. Wypełniliśmy
wole Ojców i Braci , których pragnienia dotychczas nie były spełnione. (…)
Dzień 18 lipca 1976 r. otworzył przed nami nowe, wielkie i odpowiedzialne
zadanie. Wszyscy jesteśmy tego świadomi i tylko dzięki wszystkim może być ono
wykonane”.
Drodzy bracia i
siostry! Ze szczególnym wzruszeniem i wdzięcznością wobec Bożej Opatrzności,
wspominamy te słowa ślubowania wypowiedziane przez o. Mateusza u stóp Pani
Bolesnej, które karmelici oborscy starali się zawsze wiernie wypełniać,
wszelkimi sposobami, m.in. poprzez renowację Cudownej Figury i Jej Ołtarza w
kościele oraz trwające już od blisko 27 lat dzieło sobotnich ”Wieczerników
Królowej Pokoju”, gromadzących licznych pielgrzymów z całej Polski. Można z
całym przekonaniem powiedzieć, że Wieczerniki stały się wielkim opatrznościowym
darem i pomocą Matki Najświętszej w realizacji ślubowania złożonego przed Jej
wsławioną łaskami Pietą w dniu 18 lipca 1976 r., aby „była znana, czczona i
kochana nie tylko w Oborach i w Diecezji, ale w całej Ojczyźnie naszej”.
Barbara Obczyńska,
poetka z Rypina, pisze:
„Od tego wydarzenia
50 lat mija
w Oborach wciąż
czeka z miłością Maryja.
Na Wieczerniki
dzieci swe zaprasza
w Królowej
Oborskiej nadzieja nasza”.
Bracia i Siostry!
Przywołujemy te słowa aktu ślubowania o. Mateusza Wojnarowskiego OCarm.,
kustosza Oborskiego Sanktuarium, w Roku Złotego Jubileuszu koronacji Cudownej
Figury Matki Bolesnej, jako ciągle aktualne zadanie.
Drodzy Moi! Trzeba,
abyśmy z okazji tego radosnego jubileuszu, który obchodzić będziemy uroczyście w
niedzielę 19 lipca br., poczuli się
wszyscy na nowo zaproszeni do tego, aby odnowić i z miłością włączyć w to
karmelitańskie ślubowanie i uczynili je własnym. Jest ono w istocie naszym
wspólnym zadaniem, mającym swoje najgłębsze uzasadnienie w słowach Jezusowego
testamentu z krzyża: „Oto Matka Twoja!”. Mamy dzielić się tym darem, być
apostołami nabożeństwa do Matki Bożej Bolesnej i świadkami Jej macierzyńskiej miłości
– przedłużeniem Jej ramion wobec wszystkich dzieci Bożych odkupionych Krwią Jej
Najdroższego Syna.
Realizacja tego
przyrzeczenia stanie się wyrazem naszej miłości, wdzięczności i hołdu wobec
Matki Bożej Bolesnej od ponad czterech wieków tronującej w Oborskim
Sanktuarium.
Bądźmy Jej uczniami
– misjonarzami, zróbmy wszystko, aby była bardziej znana, czczona i miłowana. Teresa
z Torunia mówi: „Jeździłam często na Wieczerniki Królowej Pokoju do Matki Bożej
Bolesnej Oborskiej, z miłości do Niej i z podziękowaniem za otrzymane łaski dla
mnie, mojej rodziny i bliźnich, za wzrost duchowy. Wyjeżdżając gdziekolwiek na
pielgrzymkę zawsze zabierałam ze sobą dużą figurę Matki Bożej Bolesnej
Oborskiej by móc JĄ ofiarować w danym kraju. Czasami przekazywałam przez inne
osoby. I tak Matka Boża dotarła na wszystkie kontynenty. Najdłuższa JEJ podróż
była do Australii, bowiem (…) płynęła statkiem ponad miesiąc”.
Drodzy Moi! Pomagajmy
innym odkryć to Święte Miejsce i doświadczyć radości w spotkaniu z Matką
Bolesną w Oborach. Praktykujmy i propagujmy także nabożeństwo do siedmiu
boleści Maryi. Przede wszystkim, jako Jej kochające dzieci, bądźmy do Niej
podobni – naśladując Jej cnoty.
O. Albert Urbański
OCarm., karmelita, wybitny polski mariolog i józefolog, urodzony w niedalekim
Frankowie k. Zbójna, który od dziecka przychodził na to Święte Miejsce,
przypomina: „Dążenie do życia w stanie łaski uświęcającej, do coraz
ściślejszego zjednoczenia z Jezusem przez miłość – to podstawa prawdziwego
kultu Maryjnego”.
Prośmy naszą
Niebieską Matkę, aby swoim przykładem i wstawiennictwem pomagała nam wiernie
podążać śladami swego najmilszego Syna – „przez krzyż do chwały
zmartwychwstania”.
Ona, Mater
Dolorosa, stojąca cicho pod krzyżem Syna na Kalwarii, pomoże nam dochować
wierności Chrystusowi w każdej sytuacji życia.
Ona ocali naszą
nadzieję i ufność w miłosierdzie Boże, choćby po ludzku wszystko
wydawało się już stracone i przegrane. Ona, jako gwiazda przewodnia,
oświetli nam drogę i szczęśliwie przeprowadzi przez wszystkie burze do portu
zbawienia wiecznego.
Tego słowem i
przykładem uczył nas koronator Oborskiej Piety – Bł. Stefan Wyszyński.
Prymas
Tysiąclecia podkreślał: „Mamy w ojczyźnie
naszej błogosławione doświadczenia dziejowe, które nakazują nam ufać i we
wszystkim zawierzać Matce Chrystusowej, Matce Kościoła i Królowej naszego
narodu”.
Jej
opiece Ks. Prymas zawierzył siebie i swoje pasterzowanie Kościołowi na polskiej
ziemi w trudnym czasie panowania stalinowskiego reżimu. „Wszystko postawiłem na Maryję” – powtarzał. Prześladowany i
uwięziony przez komunistów oddał się całkowicie Maryi w niewolę miłości.
Wszystkie dzieci Polskiego Narodu pragnął oddać w Jej opiekuńcze ramiona.
„Pomóżcie
mi wszystko w Polsce oddać Matce Najświętszej – wołał. Ona pomoże nam
uratować Kościół i Ojczyznę naszą”.
Wspomniany wcześniej o. Albert Urbański, karmelita,
urodzony w niedalekim Frankowie k. Zbójna, który od dziecka przychodził na to
Święte Miejsce uczy: „Od zarania dziejów naród polski splótł swe losy z
imieniem Maryi. (…) Wiekowe doświadczenia wykazały, że Maryja nigdy nie
zawiodła naszego do Niej zaufania. (…) Stawała się zawsze niezawodną ucieczką i
ratunkiem”.
Pani Barbara Obczyńska, poetka z
okolic Rypina, wytrwale wędrowała do Matki Bolesnej – przychodziła pieszo,
przyjeżdżała na małym skuterku w kasku na głowie i samochodem. Dzisiaj w
utworze „Do Serca Matki” mówi nam wszystkim:
„Z daleka słychać
donośny dzwon,
że na wzgórzu
oborskim Maryja ma tron.
Radosnym echem
miejsce sławi,
bo tu Maryja
dzieciom błogosławi.
W Sanktuarium z
łaskami czeka,
jest jedyną
nadzieją grzesznego człowieka.
Tu w Oborach jest
miejsce uświęcone,
bo ręką Boga było
tworzone.
Maryja wszystkich
do siebie wzywa,
swojej miłości do
nas nie skrywa.
Czule przytula do
Serca swego,
Niebiańska Matka
miłuje każdego”.
Drodzy bracia i
Siostry! Tej właśnie żywej obecności i matczynej miłości oraz mocy
wstawiennictwa Maryi doświadczyło tutaj wielu pielgrzymów przybywających z
okolicznych miejscowości i terenu całej Polski. Dlatego, pełni radości i
wzruszenia, wołamy dzisiaj za naszą poetką:
„Matko Bolesna o
Cudna Pani
Cieszę się bardzo,
że Jesteś z nami.
Miłość do Ciebie
jest naszą osłodą,
pielgrzymka do Obór
jest dla nas nagrodą”.
„Pomóż nam zawsze
Twą drogą kroczyć
razem z Jezusem na
wieki zjednoczyć”.
Amen.
o. Piotr Męczyński O.Carm.
|