04.05.2026
Pani Oborska, my przy Tobie trwamy…


„W Oborskim Klasztorze Matka Boleściwa,
W ołtarzowym tronie zda się jest szczęśliwa,
Gdyż w Przybytku Świętym, gdzie od lat króluje,
Wiernych swych z miłością dzisiaj podejmuje...”.

Drodzy w Sercu Jezusa, bracia i siostry, zgromadzeni u stóp Matki Bożej Bolesnej!

O. Albert Urbański O.Carm., karmelita, wybitny polski mariolog i józefolog, urodzony w niedalekim Frankowie k. Zbójna, który od dziecka przychodził na to Święte Miejsce, w katechezie wygłoszonej 50 lat temu, na dwa miesiące przed koronacją Oborskiej Piety, powiedział:

„Wśród rozlicznych miejscowości rozsianych na polskiej ziemi, które Maryja wybrała sobie na stolicę swych łask znajduje się i niepozorna, mała wieś Obory. Poza ludnością miejscową i okoliczną, z terenu powiatu czy województwa niewielu Polakom znane jest to miejsce. Jest coś wzruszającego w tej wierności Matki Bożej, okazywanej Jej ziemskim dzieciom. Chce być dostępna i bliska dla wszystkich, nie tylko dla tych którzy mają szczęście mieszkać w wielkich miastach, gdzie nie brak wspaniałych świątyń Jej poświęconych, ale i dla tych, których życie upływa w niepozornych osiedlach i wioskach przypominających nieraz ubogie Betlejem czy Nazaret. Ustronia takie wybiera sobie na miejsce szczególnie umiłowane i z nich Królowa Świata miłościwie króluje okolicznemu ludowi.

Obory – wieś w powiecie Golub – Dobrzyń (dawnej przynależąca do powiatu Lipno i Rypin) nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród tysięcy innych polskich wsi. Jej chlubą jednak, jej radością i chwałą jest rzeźba Matki Bożej Bolesnej (po włosku: Pieta), słynąca od wieków cudami”.

Jan Jagodziński, poeta z Dobrzynia n/Drwęcą napisał:

„W sercu prastarej Dobrzyńskiej Ziemi,

Matka króluje miedzy swoimi –

Klasztor w Oborach za tron obrała,

Bo wierne dzieci tu ukochała.

Ziemia to piękna i malownicza,

Jest miejscem kultu Marii oblicza –

Pośród pagórków Obory leżą,

Na jednym kościół znaczy się wieżą.

Od lat czterystu Matka tu włada,

Wiernych pielgrzymów przyjmuje rada –

Biednych, stroskanych, ma w swej opiece,

Szczęśliwy kto się do Niej uciecze.”

(fragment z „Pieśni pątników o Matce Bożej Oborskiej”, 1990 r.).

Drodzy bracia i siostry!

Jak na jerozolimskiej Via Dolorosa Maryja wyszła na spotkanie swego Cierpiącego Syna, tak tutaj – na Oborskiej Kalwarii – wychodzi na spotkanie wszystkich chorych, strapionych, ubogich i zagubionych, w których rozpoznaje cierpiące oblicze swego najmilszego Syna. „Jestem z wami, współczuję z wami” – zdaje się mówić tutaj Maryja do swoich dzieci.

Zaświadczają o tym wota zdobiące ściany prezbiterium i świadectwa zapisane w Księdze Łask i Cudów Oborskiego Sanktuarium.

Okazuje się, że wiele z nich nastąpiło podczas pobożnego śpiewu litanii loretańskiej do NMP i antyfony Pod Twoją Obronę.

Znajdujemy tam m.in. następujące świadectwo, napisane własnoręcznie przez Piotra Sumińskiego, kasztelana kruszwickiego, dziedzica dóbr Zbójno:

„Latem 1782 roku, będąc mocno osłabiony na zdrowiu, pełen ufności, powziąłem myśl odwiedzić cudowną Figurę Matki Bolesnej sławionej w Oborach. Przybywszy tam poprosiłem o otwarcie Figury i śpiewanie litanii oraz Pod Twoją Obronę. Zanim się to zaczęło, poszedłem do celi o. Jana Murzynowskiego i tam położyłem się na łóżku. Gdy dano znać, że już czas na litanię, wstałem za pomocą któregoś z ludzi i w wielkiej słabości zszedłem na dół przed wielki ołtarz. A gdy ojcowie zaczęli śpiewać litanię uklęknąłem, wsparty głową o posadzkę. Zasnąłem wtedy i obudziłem dopiero, gdy skończono śpiewanie. Natychmiast, bez żadnej pomocy wstałem i poszedłem na piętro. Od tego momentu poczułem się zdrowszy i w ciągu trzech dni wróciłem do pełni sił”.

A oto kolejne świadectwo z Księgi Łask i Cudów Matki Bożej Bolesnej:

„Było to w 1751 roku. Pewna [kobieta] (…) z Płonka, mając ciężko chorą córkę Teresę, przybyła do Obór. W czasie, gdy zakonnicy śpiewali litanię, ona ofiarowała Maryi swoje dziecko, leżąc krzyżem przed Cudowną Figurą Matki Bolesnej. Natychmiast też wielka choroba ustała i córka powróciła do zdrowia.

W tym samym roku, Paweł Popławski, karczmarz oborski, powróciwszy z podróży, tak ciężko i gwałtownie zachorował, że już sakramentami świętymi na drogę wieczności opatrzony, bardziej o tamtym, niż o tym świecie myślał. Widząc jednak częste dowody i przykłady łask Najświętszej Matki, prosił, aby mszę św. przed Jej Cudowną Figurą odprawiono, na której by zakonnicy śpiewali litanię i Pod Twoją obronę. Stało się zadość jego woli, bo niespodziewanie tegoż dnia wstał zdrów, by wyznawać nad sobą tej Matki dobrodziejstwo”.

Drodzy Bracia i Siostry!

Idąc śladami poprzednich pokoleń, także i my przybywamy dzisiaj z pokłonem do stóp Oborskiej Matki i Królowej, by w ufnym śpiewie litanii loretańskiej polecać Jej siebie i naszych bliskich, sprawy nasze osobiste, rodzinne i te, które dotyczą naszego wspólnego domu, któremu na imię Polska.

To spotkanie z Matką Bolesną niesie zawsze łaskę duchowego pokrzepienia, przywraca pokój i nadzieję, dodaje odwagi do dalszej drogi, przemienia i rozpala serca ogniem Bożej miłości, wprowadza na drogę przebaczenia i pojednania, a chorych obdarza łaską ufnego przyjęcia i poddania się woli Ojca Niebieskiego oraz uzdrawiającą mocą Jezusowego błogosławieństwa.

Wspomniany wcześniej O. Albert Urbański O.Carm. napisał: „Z woli Jezusa Maryja jest i naszą Matką. Jako najlepsza i najczulsza z Matek rozumie ból i cierpienie, pragnie i umie nieść pomoc i ulgę, leczyć i uzdrawiać ludzkie rany i niedomagania.

Ale nie tylko nad słabością naszych ciał pochyla się Matka Boża. Ze szczególniejszą troską i miłością pochyla się nad ranami i schorzeniami ludzkich dusz. Wszyscy jesteśmy duchowo słabi lub chorzy, wszyscy jako skutek grzechu pierworodnego nosimy w naszym człowieczeństwie skazy, blizny i rany, które wciąż trzeba opatrywać, pielęgnować i leczyć, by nie stały się groźne dla życia duszy, by nie spowodowały w nas śmierci łaski uświęcającej. Stąd też wszyscy powinniśmy zwracać się często do Jezusowej Matki, którą Kościół czci od wieków imieniem Uzdrowienia chorych, by zechciała ochraniać nasze życie duchowe i leczyć rany jakie duszy zadaje każdy grzech. Szczególniej zaś powinniśmy wzywać Jej pomocy wówczas, gdy te grzechowe rany są ciężkie i niebezpieczne”.

„Kiedy [Maryja] na nas spogląda, widzi nie grzeszników, ale dzieci – mówi Papież Franciszek.  Oczy Matki Bożej potrafią rozświetlać każdą ciemność, rozpalając wszędzie na nowo nadzieję. Jej spojrzenie zwrócone na nas mówi: "Drogie dzieci, odwagi; jestem tutaj, wasza matka!".

Tutaj Mater Dolorosa obejmuje nas swoim czułym spojrzeniem i prowadzi do swego Syna, obecnego i działającego w Kościele, zawierza nas Jego Sercu i składa w ramionach Jego miłosierdzia.

Młody pielgrzym wyzwolony z sideł narkomanii pisze: „Dziękuje Ci Matko Bolesna, że pomogłaś i pomagasz mi, prowadzisz  do Jezusa przez Sakrament Pokuty, który jest moim uzdrowieniem. Jestem wolnym człowiekiem, Twoim dzieckiem Maryjo”.

Dlatego, pełni ufności, wznosimy dzisiaj nasze oczy na drogą nam postać Matki Bolesnej w ołtarzowym tronie i zwracamy do Jej Serca:

„Pani Oborska, my przy Tobie trwamy,

Za dobroć Twoją dzięki Ci składamy.

Najczulsza z matek, miej nas w swej opiece,

Szczęśliwy, kto się do Ciebie uciecze”.

Amen.

o. Piotr Męczyński O.Carm.

Obory, 2 maja A. D. 2026


« Wszystkie wiadomości   « powrót  

 



  Klasztor karmelitów z XVII w. oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach położone są 20 km od Golubia-Dobrzynia w diecezji płockiej. Jest to miejsce naznaczone szczególną obecnością Maryi w znaku łaskami słynącej figury Matki Bożej Bolesnej. zobacz więcej »


  Sobotnie Wieczerniki mają charakter spotkań modlitewno- ewangelizacyjnych. Gromadzą pielgrzymów u stóp MB Bolesnej. zobacz więcej »
 
     
 
  ©2006 Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

  Obory 38; 87-645 Zbójno k. Rypina; tel. (0-54) 280 11 59; tel./fax (0-54) 260 62 10;
  oprzeor@obory.com.pl

  Opiekun Pielgrzymów: O. Piotr Męczyński; tel. (0-54) 280 11 59 w. 33; (0-606) 989 710;
  opiotr@obory.com.pl

 
KEbeth Studio