28.04.2026
O. Albert Zenon Urbański O.Carm. (1911-1985) – Pasterz według Bożego Serca (część druga)


Dzień 29 kwietnia decyzją Konferencji Episkopatu Polski obchodzony jest jako Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego II Wojny Światowej. Tego dnia przypada rocznica wyzwolenia hitlerowskiego obozu zagłady w Dachau. W powszechnym przekonaniu kapłanów więzionych w Dachau wydarzenie to nosi znamiona cudownej Bożej interwencji za przyczyna św. Józefa, którego opiece polecali się kapłani podczas 9 – dniowej nowenny zakończonej „Aktem oddania się w opiekę św. Józefowi” dnia 22 kwietnia 1945 roku.

Kapłani w Dachau złożyli uroczyste ślubowanie, że w rocznicę wyzwolenia odbędą zbiorową pielgrzymkę do cudami wsławionego obrazu św. Józefa w Kaliszu, oraz będą szerzyć kult Opiekuna św. Rodziny. Na zakończenie tej nowenny niespodziewanie wkroczyła na teren obozu Armia Amerykańska, przynosząc wyzwolenie obozu.

O. Urbański w referacie wygłoszonym w Kaliszu, dnia 28 kwietnia 1970 roku, powiedział: „W liczbie ocalałych znajdowało się ponad ośmiuset duchownych polskich. Oswobodzenie obozu nastąpiło po odprawieniu przez kapłanów 9 – dniowej nowenny i oddaniu się pod opiekę św. Józefa. Amerykańscy żołnierze wyzwolili i ocalili więźniów obozu na kilka godzin przed planowanym przez władze hitlerowskie zgładzeniem więźniów i spaleniem zamieszkałego przez nich terenu. Można zaryzykować twierdzenie, że fakt ten nosił cechy niezwykłej interwencji Opatrzności Bożej. Świadkowie i uczestnicy tego wydarzenia byli i są najgłębiej przekonani o niezwykłości tego faktu i swoje ocalenie przypisują wstawiennictwu św. Józefa”.

W dalszej części swego referatu o. Urbański mówił: „My, księża polscy byliśmy i jesteśmy przekonani, że ocalenie uprosił nam św. Józef, do którego ustawicznie zwracaliśmy się z prośbą o ratunek. Wierzyliśmy zawsze, że tak, jak niegdyś uratował Syna Bożego przed siepaczami Heroda, tak i nas, którzy jesteśmy członkami Mistycznego Ciała Chrystusa, uratuje przed oprawcami hitlerowskimi. Bóg nie zawiódł naszej ufności. W przedziwnej mądrości swojej tak pokierował wypadkami i czynami ludzkimi, że ich rezultatem stało się zwycięstwo prawdy i ocalenie skazanych na zagładę”. 

W maju 1970 roku o. Albert uczestniczył w pielgrzymce byłych więźniów obozu w Dachau do Rzymu. W kazaniu wygłoszonym 24 maja 1970 roku w kaplicy Seminarium Regionalnego w Bolonii, powiedział: „Pamiętamy, najmilsi, że w dniu wyzwolenia w Dachau dokonywano aktów brutalnej, okrutnej zemsty. Nikt jednak z kapłanów w tych aktach nie uczestniczył – przeciwnie wszyscy pragnęliśmy im zapobiec w miarę naszych sił i możliwości. Świadczy to o tym, że już tam, w obozie dzięki łasce Bożej przejęci byliśmy usposobieniem, jakim kierowali się nasi biskupi i kardynałowie na Soborze Watykańskim II, a którego owocem jest głośny list głoszący: ”przebaczamy”, i , co więcej, ”prosimy o przebaczenie”. To czego wówczas nie mogło pojąć i nie chciało przyjąć wielu Polaków, Episkopat podjął odważnie i sugerował spokojnie narodowi jako konieczność praktykowania chrześcijańskiej miłości. Dziękujemy Bogu za wielką łaskę, że już tam, w obozie, poprzez cierpienia nauczył nas przebaczać i prowadził nas po trudnej, krzyżowej ale Chrystusowej drodze miłości nieprzyjaciół”.

W tych słowach o. Urbańskiego ukazuje się całe piękno jego kapłańskiej duszy – pasterza według Bożego Serca.

W życiu i pracy duszpasterskiej o. Alberta znajdujemy liczne świadectwa jego miłości do Kościoła i Ojczyzny, pasterskiej troski i gorliwości o zbawienie każdego człowieka, o uszanowanie godności, świętości i nienaruszalności ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii.

W jego duchowych notatkach znajdujemy poruszające świadectwo. Dnia 21 lutego 1950 roku, w wigilię Popielca, w czasie gdy komunizm całą swoją siłą uderzył na Kościół, o. Albert napisał: „Boże w Trójcy Przenajświętszej Jedyny, ofiaruję Ci przez Matkę Jezusową swoje życie w intencji, o ile taka jest wola Twoja, zachowania Kościoła Świętego w Polsce. W tym celu proszę Cię o wszelkie cierpienia wewnętrzne i zewnętrzne wraz z łaską wytrwania przy Tobie, aż do śmierci i przez wieczność całą. Ufam, że przez przyczynę Matki Bożej dasz mi moc potrzebną do spełnienia tego, co Ci teraz nieodwołalnie ofiaruję. Wszystko w połączeniu i dzięki zasługom Pana Jezusa na krzyżu. Amen”.

W tych słowach aktu ofiarowania o. Alberta odnaleźć można tę samą gorliwość i miłość jego kapłańskiego serca, która ma swoje źródło w Sercu Jezusa Dobrego Pasterza, i która poprowadziła go w Dachau do chorych zakażonych tyfusem, samotnie konających na odizolowanych blokach.

Zakończył swoją ziemską pielgrzymkę w opinii świętości dnia 1 marca 1985 r. w klasztorze karmelitów w Krakowie.

Drodzy Parafianie i Pielgrzymi Oborskiego Sanktuarium!

Papież Franciszek często mówił o świętych z sąsiedztwa, których imiona nie zostały jeszcze wpisane do katalogu świętych, ale którzy żyjąc wśród nas, ukazali piękno życia Ewangelią i pozostawili nam pociągające świadectwo prawdziwej chrześcijańskiej miłości Boga i ludzi.

Z pewnością do ich grona należał o. Albert Zenon Urbański O.Carm., urodzony w niedalekim Frankowie k. Zbójna. W okresie dzieciństwa i młodości wiele razy podążał polnymi drogami do stóp Matki Bożej Bolesnej tronującej w ciszy Oborskiego Karmelu, ukrytego w sercu tej malowniczej krainy zwanej Szwajcarią Dobrzyńską. Tutaj, pod czułym spojrzeniem Mater Dolorosa, zrodziło się i dojrzewało jego powołanie do kapłaństwa i życia zakonnego w Karmelu. Z pewnością jako mały chłopiec wiele słyszał od swoich bliskich, a może nawet osobiście zetknął się ze zmarłym w opinii świętości o. Wincentym Kruszewskim (1843 – 1922) z Obór.

O. Albert wpatrzony był nieustannie w przykład Boskiego Mistrza, Pasterza i Stróża dusz naszych.

W tym miejscu pragnę zaświadczyć, że spotkanie z o. Albertem w Krakowie, mimo, że dotyczyło ostatniego okresu jego życia, gdy schorowany poruszał się już tylko na wózku, a potem leżał w łóżku, pozostało we mnie bardzo silne i żywe. Jego świadectwo życia zakonnego i kapłańskiego było dla mnie ogromnym światłem i wsparciem na drodze życia zakonnego w Karmelu i decyzji o kapłaństwie. Myślę, że właśnie jemu zawdzięczam moją ostateczną odpowiedź na Jezusowe wezwanie: „Pójdź za Mną!”. Pomogło mi w tym osobiste spotkanie z O. Albertem w jego ubogiej celi zakonnej i posługa podczas Mszy św. którą sprawował na wózku. Pamiętam jak poruszyła wtedy moje młode serce lektura jego wspomnień dotyczących pobytu w hitlerowskim obozie zagłady w Dachau. Po jego śmierci (1 marca 1985 r.) zamieszkałem w jego celi zakonnej. Pracując wtedy w archiwum klasztornym miałem bezpośredni dostęp do jego bogatej spuścizny naukowej, listów i dokumentów dotyczących jego życia i posługi duszpasterskiej. Studiując na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie zdecydowałem wtedy o pisaniu pracy magisterskiej z zakresu teologii dogmatycznej poświęconej mariologii i józefologii o. Alberta. Zająłem się nim, a On z wysokości Nieba zajął się mną i moją drogą do kapłaństwa. Doświadczałem mocno jego opieki i pomocy. Dzisiaj jako kapłan jestem u Matki Bolesnej w Oborach do której o. Albert przychodził jako dziecko.

Dzisiaj, u stóp zmartwychwstałego Chrystusa obecnego w sakramencie Miłości, dziękujemy za świadectwo życia o. Alberta, i prosimy: „Mane nobiscum, Domine” – Zostań z nami, Panie.

Poślij nowych i świętych kapłanów do Twego Kościoła, odważnych heroldów Ewangelii, gorliwych szafarzy sakramentów i pasterzy według Twojego Serca, służących i strzegących z miłością Twojej owczarni, gotowych oddać życie za owce. Amen.

o. Piotr Męczyński OCarm.

Obory – 29 kwietnia A. D. 2026


« Wszystkie wiadomości   « powrót  

 



  Klasztor karmelitów z XVII w. oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach położone są 20 km od Golubia-Dobrzynia w diecezji płockiej. Jest to miejsce naznaczone szczególną obecnością Maryi w znaku łaskami słynącej figury Matki Bożej Bolesnej. zobacz więcej »


  Sobotnie Wieczerniki mają charakter spotkań modlitewno- ewangelizacyjnych. Gromadzą pielgrzymów u stóp MB Bolesnej. zobacz więcej »
 
     
 
  ©2006 Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

  Obory 38; 87-645 Zbójno k. Rypina; tel. (0-54) 280 11 59; tel./fax (0-54) 260 62 10;
  oprzeor@obory.com.pl

  Opiekun Pielgrzymów: O. Piotr Męczyński; tel. (0-54) 280 11 59 w. 33; (0-606) 989 710;
  opiotr@obory.com.pl

 
KEbeth Studio