05.07.2026
Matko Boża Oborska, udziel pokoju naszym dniom


Drodzy w Sercu Jezusa, bracia i siostry, zgromadzeni w ciszy Oborskiego Karmelu u stóp Matki Bożej Bolesnej!

Drodzy Przyjaciele Bożego Pokoju!

W pierwsza sobotę miesiąca podążamy duchowo do fatimskiej Doliny Pokoju.

Papież Franciszek dokonując kanonizacji dwojga małych pastuszków – Hiacynty i Franciszka Marto – powiedział:

„[Dzieci] po spotkaniu z „Piękną Panią” – jak Ją nazywały – często odmawiali różaniec, czynili pokutę i składali ofiary, aby uprosić koniec wojny i za dusze najbardziej potrzebujące Bożego miłosierdzia.

Także i dzisiaj jest wielka potrzeba modlitwy i pokuty, aby wybłagać łaskę nawrócenia; aby wyprosić zakończenie wielu wojen, które toczą się w wielu miejscach na świecie”.

Mała Hiacynta w ostatnich miesiącach życia, wiedząc, iż odchodzi z tego świata, z takim apelem zwróciła się do swojej starszej kuzynki:

Łucjo, „powiedz wszystkim ludziom, że Bóg daje nam łaski za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, że ludzie muszą je uprosić przez to Serce, że Serce Jezusa chce, aby obok Niego wielbiono Niepokalane Serce Maryi. Niech proszą o pokój Niepokalane Serce Maryi, bo Bóg temu Sercu powierzył pokój na świecie”.

„Ona jest Nauczycielką Pokoju i należy do „błogosławionych, którzy wprowadzają pokój” (Mt 5,9), bo – naśladując swego Syna – nauczyła nas szczególnego szacunku dla bezcennej wartości wewnętrznego pokoju, bez którego każdy inny, zewnętrzny pokój będzie nietrwały, złudny i niewystarczający (por. Jan Paweł II, Novo Millenio)” (Abp Stanisław Gądecki).

„Pokój światowy zaczyna się od pokoju naszego serca" – przypomina bł. Stefan Wyszyński.

Prymas Tysiąclecia uczy: „Pokój buduje się przez zachowanie Ewangelii Chrystusowej. Pokój wyrasta z serca człowieka, z tego, co jest w jego duszy. A serce dopiero wtedy rodzi owoce pokoju, gdy żyje Ewangelią Chrystusową”.

Św. Jan Paweł II przypomina, że „pokój może przetrwać tylko wówczas, gdy jest (…) oparty na normach moralnych i otwarty na Boga. Rodzi się on w sercu ludzkim i w życiu społeczeństwa z ładu moralnego, porządku etycznego, zachowania Bożych przykazań”.

Drodzy Moi! Bądźmy zawsze tymi, którzy modlitwą i osobistym nawróceniem, a przede wszystkim wzajemną miłością burzą mury uprzedzeń i nienawiści, a wznoszą mosty pokoju i pojednania.

Słoneczna Pani z fatimskiej Doliny Pokoju wzywa do nawrócenia i comiesięcznej spowiedzi, do umieszczenia Eucharystii w centrum naszego chrześcijańskiego życia i poświęcenia się Jej Niepokalanemu Sercu, a szczególnym znakiem tego poświęcenia Maryi ma być wierność codziennej modlitwie różańcowej oraz brązowy szkaplerz karmelitański noszony na naszej piersi.

Także do nas, zgromadzonych dzisiaj w Oborskim Wieczerniku, Maryja mówi: „Moje Niepokalane Serce będzie twoim schronieniem i drogą, która Cię zaprowadzi do Boga”.

Drodzy Moi! Wpatrujemy się dzisiaj w oblicze naszej Oborskiej Matki Bolesnej.

O. dr Albert Urbański OCarm. (+1985), karmelita, urodzony w niedalekim Frankowie k. Zbójna, który od dziecka przychodził na to Święte Miejsce, w katechezie wygłoszonej 50 lat temu, tuż przed koronacją Oborskiej Piety, powiedział:

„Ilekroć patrzeć będziemy w oblicze Boleściwej Matki w oborskiej świątyni – dziękujmy Jej serdecznie za to, że chciała być Jego Matką i naszą Matką, że z taką samą troskliwością z jaką pochylała się niegdyś nad Ciałem umęczonego Syna, pochyla się dziś nad każdym z nas, gotowa zawsze pomóc, wskazać drogę i prowadzić do domu Ojca Niebieskiego oczekującego na powrót steranych ziemską wędrówką dzieci”.

W kolejnej swojej konferencji o. Albert mówił: „Gdy patrzymy w pełne bólu oblicze Oborskiej Piety możemy wypłakać przed Nią cały swój ból, opowiedzieć o wszystkich troskach, prosić, by pomogła nieść mężnie, z pokojem w sercu i z ufnością w dobroć Bożą nasz własny życiowy krzyż”.

„Bóg nasz jest Bogiem pokoju i Jego obecność w sercu człowieka sprowadza miłość, ład, harmonię i pozwala we właściwej perspektywie oceniać ludzkie sprawy – uczy O. Urbański. Najściślejsze zjednoczenie z Bogiem pozwoliło Maryi zachować najwspanialszy pokój ducha we wszystkich życiowych okolicznościach. Jej radość z poczęcia Syna Bożego, którą dzieliła się z Elżbietą, Jej szczęście, gdy Go piastowała w swych rękach, czy spełniała domowe posługi w nazaretańskim domu, pełne były ciszy i pokoju. Pokój serca zachowała i w chwilach najcięższych: w dniach okrutnej Męki i Śmierci Syna. Jej najświętsze serce pełne Bożej miłości, prostoty i ładu wolne było od hałaśliwości, zgiełku i nieporządku, jakie ze sobą niesie złość, gniew, pycha i nienawiść. Głęboka wiara i pewność, że Bóg jest z Nią, że słuszność i prawda są zawsze po Jego stronie, gruntowały i umacniały pokój Jej duszy.

Pamięć Maryi Królowej Pokoju powinna nas pobudzić do refleksji i zastanowienia się, czy i my mamy w duszy pokój Boży płynący z przyjaźni z Bogiem, czy umiemy go strzec i zachować także i w dniach niepowodzeń i życiowych klęsk, czy promieniujemy nim na nasze otoczenie, czy może po naszych kontaktach z ludźmi zostaje i w naszym i w ich świecie duchowym zniszczenie, nieporządek i ruina jak po katakliźmie wojennym. Niejednokrotnie bowiem i wśród wyznawców Chrystusa zdarza się, że we wzajemne stosunki tyle wnoszą nieporządku, niepokoju i rozterki, że wychodzą z nich duchowo poranieni i okaleczeni.

W kazaniu na górze, zawierającym program chrześcijańskiego życia, mówił Jezus: „Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi nazwani będą”. Maryja, Jego Matka, najdoskonalej spełniła w swym życiu to zalecenie „czynienia pokoju”. Trzeba, by Jej czciciele starali się Ją i w tym względzie naśladować, wnosząc pokój Boży, który jest owocem miłości do własnych domów i rodzin, do pracy na polu i w gospodarstwie, do zakładów pracy, do szkół i uczelni, a tym samym we wszystkie kręgi życia społecznego.

Im więcej ładu i prawdziwego pokoju będzie w poszczególnych duszach wyznawców Chrystusa, tym więcej będzie go w życiu społecznym i w stosunkach międzyludzkich. Starajmy się więc, by błogosławieństwo Jezusowe przyrzeczone wszystkim „pokój czyniącym” – za pośrednictwem Jego Matki stało się i naszym udziałem”.

Do tego zawierzenia opiece i orędownictwu naszej Niebieskiej Matki zachęcają nas słowa umieszczone na jednej z chorągwi Oborskiego Sanktuarium:

Matko Boża Oborska, udziel pokoju naszym dniom”. Amen.

o. Piotr Męczyński O.Carm.

 

Obory, sobota – 4 lipca A. D. 2026


« Wszystkie wiadomości   « powrót  

 



  Klasztor karmelitów z XVII w. oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach położone są 20 km od Golubia-Dobrzynia w diecezji płockiej. Jest to miejsce naznaczone szczególną obecnością Maryi w znaku łaskami słynącej figury Matki Bożej Bolesnej. zobacz więcej »


  Sobotnie Wieczerniki mają charakter spotkań modlitewno- ewangelizacyjnych. Gromadzą pielgrzymów u stóp MB Bolesnej. zobacz więcej »
 
     
 
  ©2006 Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

  Obory 38; 87-645 Zbójno k. Rypina; tel. (0-54) 280 11 59; tel./fax (0-54) 260 62 10;
  oprzeor@obory.com.pl

  Opiekun Pielgrzymów: O. Piotr Męczyński; tel. (0-54) 280 11 59 w. 33; (0-606) 989 710;
  opiotr@obory.com.pl

 
KEbeth Studio