Drodzy bracia
i siostry, zgromadzeni na Oborskiej Kalwarii w Domu Matki Bolesnej!
„Z jaką
miłością spogląda na nas Jezus! Z jaką miłością leczy On nasze grzeszne serce!”
– mówi papież Franciszek.
Zawsze kiedy
ze skruszonym sercem klękamy przy kratkach konfesjonału i w szczerej spowiedzi
wyznajemy nasze grzechy, Jezus pochyla się nad nami i obejmuje nas swoją
przebaczającą i uzdrawiającą miłością; okrywa nas szatą swej łaski i przywraca
godność umiłowanych dzieci Bożych.
Drodzy Moi! Z
ufnością zbliżajmy się do Chrystusa Boskiego Lekarza czekającego nas w
konfesjonale.
Papież
Franciszek podkreśla, że „Bóg nie przygważdża nas do naszego grzechu, nie
utożsamia nas ze złem, które popełniliśmy. Mamy imię, a Bóg nie utożsamia tego
imienia z popełnionym przez nas grzechem. On chce nas uwolnić i pragnie także,
abyśmy i my tego chcieli razem z Nim”.
„Chodźcie,
powróćmy do Pana!” – wzywa nas dzisiaj prorok Ozeasz.
Pokornym i
skruszonym sercem wołajmy do Niego: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”
„Przyjdźcie do
Niego i nie bójcie się! – zachęca papież Franciszek. Przyjdźcie, by powiedzieć
Mu z głębi waszych serc: „Jezu ufam Tobie!”. Pozwólcie, by dotknęło was Jego
bezgraniczne Miłosierdzie”.
„Niechaj się
nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów
niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia mojego” – mówił
Pan Jezus do s. Faustyny.
„Córko moja,
napisz, że im większa nędza, tym większe ma prawo do miłosierdzia mojego, a
namawiaj wszystkie dusze do ufności w niepojętą przepaść miłosierdzia mojego,
bo pragnę je wszystkie zbawić. Zdrój miłosierdzia mojego został otwarty na
oścież włócznią na krzyżu dla wszystkich dusz – nikogo nie wyłączyłem”.
„Kiedy się
zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że ja sam w konfesjonale czekam na ciebie,
zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka
się z Bogiem miłosierdzia.
Powiedz
grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy
uderzy dla Mnie”.
Papież
Franciszek podkreśla:
„Jezus jest
wiernym przyjacielem, który nas nigdy nie opuszcza, bo nawet kiedy grzeszymy,
czeka cierpliwie na nasz powrót do Niego, a wraz z tym oczekiwaniem, ukazuje
swoje pragnienie przebaczenia”.
„Przebaczenie
Boga jest tym, czego potrzebujemy wszyscy, i jest ono najwspanialszym znakiem
Jego miłosierdzia”.
Bracia i
Siostry! „Miejmy odwagę, by powrócić do Jezusa, aby spotkać Jego miłość i
miłosierdzie w sakramentach. Poczujmy Jego bliskość, czułość, a wtedy my także
będziemy bardziej zdolni do miłosierdzia, cierpliwości, przebaczenia i miłości”
(pap. Franciszek).
Św. Siostra
Faustyna w swoim Dzienniczku pisze: „Wtenczas jesteśmy najwięcej podobni
do Boga, kiedy przebaczamy bliźnim.” (Dz. 390).
„Czujmy się do
tego powołani – mówi papież Franciszek. I zadajmy sobie pytanie: czy tu,
gdzie żyję, w mojej rodzinie, w pracy, w mojej wspólnocie, promuję komunię, czy
jestem twórcą pojednania? Czy staram się rozładowywać konflikty, przynosić
przebaczenie tam, gdzie panuje nienawiść, pokój tam, gdzie panuje uraza?”.
W podobnym
tonie zwraca się do nas papież Leon XIV, który w orędziu na tegoroczny Wielki
Post napisał:
„Zacznijmy
rozbrajać nasz język, rezygnując z ostrych słów, pochopnych osądów, mówienia
źle o nieobecnych, którzy nie mogą się bronić, oraz unikając oszczerstw.
Starajmy się
natomiast nauczyć się ważyć słowa i pielęgnować uprzejmość: w rodzinie, wśród
przyjaciół, w miejscach pracy, w mediach społecznościowych, w debatach
politycznych, w środkach przekazu, we wspólnotach chrześcijańskich. Wtedy wiele
słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju”.
„Prośmy dziś,
za przyczyną św. siostry Faustyny, aby w sercach naszych było to samo
pragnienie, które prowadziło jej serce (…)
Aby nasze
oczy, ręce, nogi, serce – były miłosierne. Aby nasz język był miłosierny. Byśmy
nie potępiali, nie osądzali, nie mówili źle o innych, ale abyśmy pragnęli dobra
i ocalenia każdego ludzkiego serca” (Bp Piotr Libera).
Najmilsi
bracia i siostry, drodzy uczestnicy wielkopostnej liturgii!
„Z pomocą
Bożej łaski przeżywajmy nasze nawrócenie, abyśmy z głęboką wiarą i radością
obchodzili uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Niech nie zabraknie w tym
świętym czasie także duchowego i materialnego wsparcia, tych, którzy go
najbardziej potrzebują” (Bp Siedlecki Kazimierz Gurda).
Maryja
Bolesna, Patronka Oborskiego Sanktuarium, niech będzie nam czułą Matką i pewną
Przewodniczką na drodze naszej duchowej odnowy i prowadzi śladami Jezusa przez
krzyż do chwały zmartwychwstania.
Niech pomaga
nam wiernie towarzyszyć i służyć Mu z pełnym miłości oddaniem, gdy każdego dnia
spotykamy Go w naszych cierpiących braciach i siostrach – w chorych i
starszych, samotnych i opuszczonych, dotkniętych biedą materialną i zranionych
nałogami. Oczami wiary rozpoznajmy w każdym z nich Cierpiącego Pana. Ocierajmy
w nich Jego umęczone oblicze, pocieszajmy Jego Serce, „ofiarujmy wraz z naszym
gestem miłości słowo ufności, i sprawmy, by bliźni poczuł się kochany przez
Boga jak dziecko” (pap. Franciszek).
„Wszędzie tam,
gdzie Chrystus spotyka się z naszą miłosierną troską względem innych,
rozpoznaje On w niej odbicie swojej własnej miłości” (św. Leon Wielki).
Nie
zatwardzajmy serc naszych przez pyszną wyniosłość i wstrętny egoizm, ale uniżmy
się przed Panem żałując za nasze przewinienia, i rozpoznajmy Go, gdy przychodzi
w przebraniu ubogiego i chorego brata, mówiąc: „Miłości pragnę…”. Amen.
o. Piotr
Męczyński O.Carm.
Obory, 14 marca A. D. 2026
|