Drodzy w Sercu
Jezusa, bracia i siostry!
Droga Rodzino
Matki Bolesnej!
Drodzy
Przyjaciele Oborskiego Karmelu!
I
Trójca Święta - źródło i cel chrześcijańskiej miłości
Papież
Benedykt XVI w orędziu do młodzieży z 2007 roku wskazuje nam „źródło prawdziwej
miłości, które jest jedno: jest nim Bóg. Uwidacznia to wyraźnie św. Jan,
stwierdzając, że «Bóg jest miłością» (1 J 4, 8. 16). Otóż chce on powiedzieć
nie tylko, że Bóg nas miłuje, ale że miłość jest istotą Boga. Stajemy tu wobec
najwyraźniejszego objawienia źródła miłości, jakim jest tajemnica trynitarna: w
Bogu, Trójjedynym, trwa odwieczna wymiana miłości między osobami Ojca i Syna, a
tą miłością nie jest energia bądź uczucie, lecz osoba — Duch Święty”.
Św. Augustyn
pisze: „Jeśli widzisz Trójcę Świętą, widzisz Miłość. Są trzy [Osoby]:
Kochający, Kochany i Miłość. Nie więcej niż trzy: Jedna, która kocha Tego,
którego rodzi z siebie; jedna, która kocha Tego, z którego jest rodzona; i
trzecia, która jest samą miłością.” (De Trinitate, 8,89.12)
„Nasz Bóg jest
Bogiem bliskim, pragnącym relacji z człowiekiem. Objawił się jako jeden w Trzech
Osobach, by podkreślić jak ważne są relacje oparte na wzajemnej miłości” (o.
Tomasz Marcinek CSsR).
„Bóg nie jest
samotnikiem, ale wspólnotą Osób, w której dokonuje się nieustannie wymiana
życia i miłości między Ojcem i Synem w Duchu Świętym.” (o. Zdzisław
Wojciechowski SJ).
Bł. Stefan
Wyszyński uczył: „Bóg, gdy ujrzał się przed wiekami Ojcem, ogarnął nieskończoną
miłością Syna, i to jest Duch Święty, Duch Miłości, który działa między Ojcem i
Synem. Pochodzi On od Ojca i od Syna, bo Ojciec miłuje Syna, a Syn wywdzięcza
się Ojcu miłością za miłość”. „Miłującego Ojca łączy z umiłowanym i miłującym
Synem Istotowa Miłość – Duch Święty”.
Drodzy bracia
i siostry!
„Relacja
miłości wewnątrz Trójcy Przenajświętszej daje nam gwarancję, że nasz Bóg nie
jest jakimś zapatrzonym w siebie egoistą, ale jest Bogiem wielkiej miłości i
miłosierdzia. (…) jest wspaniałym i niedościgłym wzorem tworzenia i budowania
międzyosobowych relacji pomiędzy nami. (…)
Jakie to zatem
szczęście, że Bóg jest jeden, ale w Trzech Osobach! Dzięki temu z tego źródła
miłości, które jest w samym wnętrzu Trójcy Świętej, my – ludzie – możemy
czerpać miłość i tej miłości się uczyć!” (o. Jerzy Krupa CSsR).
„Trójca Święta
jest jedynym źródłem miłości prawdziwej. Tylko włączenie do wspólnoty życia
Ojca, Syna i Ducha Świętego daje nam udział w miłości chrześcijańskiej. To
włączenie jest również dziełem całej Trójcy Świętej. Ojciec posłał Syna na
świat, abyśmy przez Niego mieli udział w życiu Boga. Syn przez swoją mękę i
śmierć na krzyżu otworzył nam dostęp do wspólnoty życia Osób Boskich. Co
więcej, poprzez chrzest wszczepia nas do niej, tak jak się wszczepia winną
latorośl do winnego krzewu. Wreszcie Duch Święty jest nośnikiem życia Bożego.
Przez Niego bowiem miłość Boża została rozlana w sercach naszych. Cel miłości
chrześcijańskiej streszcza się w stopniowym zbliżaniu nas do jedności z życiem
Trójcy Świętej” (Ks. Franciszek Drączkowski).
Papież
Franciszek w jednej z homilii powiedział: „Bóg, w którym każda osoba żyje dla
drugiej, a nie dla siebie, prowokuje nas do życia z innymi i dla innych.
Dzisiaj możemy zapytać siebie, czy nasze życie odzwierciedla Boga, w którego
wierzymy: czy ja, który wyznaję wiarę w Boga Ojca i Syna, i Ducha Świętego,
naprawdę wierzę w to, że aby żyć, potrzebuję innych, muszę dawać siebie innym,
muszę służyć innym? (…)
Trójca Święta
uczy nas, że jedna osoba nigdy nie może istnieć bez drugiej. Nie jesteśmy
wyspami, jesteśmy w świecie, aby żyć na obraz Boży: otwarci, potrzebujący
innych i potrzebujący, by pomagać innym. Postawmy więc sobie pytanie: czy w
codziennym życiu jestem także odbiciem Trójcy Świętej? Czy znak krzyża, który
czynię każdego dnia pozostaje gestem samym w sobie, czy też inspiruje mój
sposób mówienia, spotykania się, reagowania, osądzania, przebaczania?”.
Wydaje się, że
najlepszym i wybranym przez samego Boga środowiskiem w którym stopniowo odkrywamy tę wielką tajemnicę Trójcy Świętej
i uczymy się żyć tą wielką tajemnicą jest rodzina.
Św. Jan Paweł
II uczy: „W Trójcy można dostrzec pierwowzór ludzkiej rodziny, złożonej z
mężczyzny i kobiety, którzy zostali powołani, aby być dla siebie nawzajem darem
we wspólnocie miłości otwartej na życie. To miłość jest konkretnym znakiem
wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego”.
„Rodzina
ludzka w pewnym sensie jest ikoną Trójcy, zarówno ze względu na miłość
międzyosobową, jak i płodność miłości” – mówi papież Benedykt XVI.
Agnieszka i
Jacek byli młodym małżeństwem, które od wielu lat starało się o dziecko. Ciągłe
badania, pobyty w szpitalu, odpowiednia dieta, nic nie pomagało. W czasie
jednego z takich pobytów w szpitalu, kapelan szpitala zaproponował im, żeby o
dar macierzyństwa i ojcostwa modlili się do Trójcy Świętej. Dał im też obrazek
z wyobrażeniem Świętej Trójcy i stosowną modlitwą. Odmawiali tę modlitwę
wspólnie, codziennie. I doczekali się, badania wykazały, że udało się, że
powinni spodziewać się dziecka. Pojawiła się ogromna radość. Jakie było ich
zaskoczenie, gdy ich synek urodził się w niedzielę, w Uroczystość Trójcy
Świętej. Nikt nie miał wątpliwości, dlaczego w tym dniu.
Wpatrując się
w tajemnicę Boga – Trójcy, który jest komunią osób Ojca i Syna, złączonych
miłością osobową Ducha Świętego, trzeba odkrywać na nowo prawdziwą tożsamość
małżeństwa oraz jego powołanie i misję w społeczeństwie i w Kościele.
Małżeństwo to komunia życia i miłości. Małżeństwo chrześcijańskie posiada misję
strzeżenia i objawiania w świecie miłości, będąc rzeczywistym odbiciem miłości
Świętej i nierozdzielnej Trójcy.
Skoro człowiek
jest stworzony na podobieństwo zakochanych w sobie Boskich Osób, to stąd
wniosek: człowiek staje się sobą, kiedy buduje relacje z innymi, kiedy żyje z
innymi, dla innych, a nie wbrew czy przeciwko innym.
Drodzy bracia
i siostry!
„Trzeba na
nowo odkryć tajemnicę Trójcy Świętej w życiu codziennym małżeństwa i rodziny,
którą tworzymy. W takiej wspólnocie nie ma miejsca na kłótnie, zawiść czy
rozstanie. Jest to wspólne patrzenie w przyszłość, solidarne dążenie do celu i
pełne miłości wzajemne oddanie” (ks. J. Mastalski).
Pewnego dnia
przywieziono do szpitala Franciszka, osiemdziesięcioletniego mężczyznę po
wylewie krwi do mózgu. Następnego dnia, do tego samego szpitala trafiła jego
żona z chorobą serca. Sparaliżowany mężczyzna słyszał wszystko, ale nie mógł
mówić. Cały czas był przykuty do łóżka. Żona mogła się poruszać na wózku
inwalidzkim. Każdego dnia prosiła pielęgniarkę, aby zawiozła ją do męża. Windą
zjeżdżały kilka pięter niżej. Staruszka siedząc na wózku inwalidzkim
zatrzymywała się koło męża. Z czułością patrzyła na niego. Mówiła o miłości,
wspominała najpiękniejsze chwile wspólnego życia. Gładziła dłonią jego włosy.
Twarz Franciszka wypogadzała się, pojawiał się uśmiech, próbował coś mówić.
Trzymając się za ręce, trwali tak przy sobie cały dzień. Wzruszona pielęgniarka
mówi, że wyglądali na bardzo szczęśliwych.
Kard.
Kazimierz Nycz, Metropolita Warszawski, w jednej z homilii powiedział: „Trójca
Święta jest dla nas wszystkich, ale dla was małżonków w sposób szczególny,
wzorem życia wspólnotowego. (…) Wróćmy do tego źródła, z którego tryska miłość,
która ożywa waszą rodzinę, która każe wam być w całości dla sobie nawzajem. Ta
miłość, która każe wam poświęcić się dla urodzenia i wychowania dzieci. W ten
sposób wpatrzeni w Trójcę Świętą starajcie się żyć w jedności, przylgnięci
waszym sercem do tej jedności i miłości między Trójcą”.
Święta Matka
Teresa z Kalkuty podkreśla, że „miłość zaczyna się w domu. To w domu
powinniśmy uczyć nasze dzieci miłości bliźniego. Mogą się tego nauczyć
tylko od ojca i matki, kiedy będą widziały ich wzajemną miłość”.
Drodzy Moi!
Pan Bóg stworzył nas z miłości i pragnie, abyśmy się nauczyli kochać
tak, jak On kocha. W tym celu zesłał swego Syna na ziemię. W tym celu
otacza nas ludźmi potrzebującymi naszej miłości.
I w tym
samym celu dopuszcza na nas niekiedy bolesne doświadczenia. Bogu chodzi tylko
o jedno, byśmy na ziemi nauczyli się kochać, tak jak On nas umiłował.
Założycielka
Misjonarek Miłości z Kalkuty „kilkakrotnie wspominała wizytę u wielodzietnej
rodziny we Francji. Rodzice z dumą przedstawiali swoje dzieci od najstarszej
córki poczynając. Wszystkie dzieci miały ponadprzeciętne zdolności i osiągały
wielkie sukcesy, nawet na skalę międzynarodową, każde w innej dziedzinie. Ich
najmłodsze dziecko leżało sparaliżowane, praktycznie bez kontaktu ze światem.
Przedstawiając je rodzice powiedzieli: „A to nasz profesor miłości. Żadne z
dzieci nie nauczyło nas tak bezinteresownie kochać jak właśnie to”. Tak,
dzieci chore są potrzebne nam zdrowym by na nich i w opiece nad nimi objawiało
się i rozwijało nasze człowieczeństwo” (Jacek Pulikowski).
W ten sposób
każda rodzina katolicka będzie coraz bardziej stawać się obrazem Trójcy,
Niebieskiej rodziny, gdzie króluje miłość i całkowite wzajemne obdarowywanie!
Rodzina
chrześcijańska kontemplując i naśladując Trójcę Świętą szuka wzorca ziemskiego,
w który mogłaby się wpatrywać, od którego mogłaby się uczyć, a ponadto liczyć
na
wsparcie i opiekę.
Otóż takim
wzorem życia i miłości dla każdej rodziny chrześcijańskiej, jako żywego odbicia
i zwierciadła Trójcy Świętej, jest Święta Rodzina z Nazaretu, nazywana niekiedy
„małą trójcą”, lub „triadą ziemską”.
Głównym
powodem, dla którego można mówić, że Święta Rodzina Jezusa, Maryi i Józefa jest
odbiciem komunii Trójcy Świętej, jest przebywanie w niej Wcielonego Syna
Bożego. Tam mieszka Syn Ojca Przedwiecznego, który stał się człowiekiem za
sprawą Ducha Świętego.
Jak uczy
papież Benedykt XVI: „pełne objawienie wewnętrznej tajemnicy Boga dokonało się
we wcieleniu, kiedy Bóg sam stał się człowiekiem”.
Dlatego dom w
Nazarecie, miejsce przebywania Świętej Rodziny, można nazwać niebem na ziemi.
Tam bowiem zamieszkuje Ziemska Trójca – obraz Trójcy Świętej, a Jezus jest
Osobą, która je łączy.
Pięknie
przypomina o tym Ikona Świętej Rodziny z Nazaretu umieszczona na bocznym
ołtarzu po prawej stronie w tylnej części oborskiej świątyni. Wykonana została
kilka lat temu w pracowni sióstr karmelitanek bosych we Włocławku i przekazana
w darze dla Oborskiego Sanktuarium. Na ikonie widzimy stojącego pośrodku
Jezusa, a po jego bokach Maryję i Józefa.
W górnej
części ikony, nad Jezusem, widzimy półkole – jest to część tzw. mandorli, która
symbolizuje Niebo. Na mandorli znajduje się dłoń Boga Ojca skierowana ku Synowi
oraz gołębica, symbol Ducha Świętego. „Można powiedzieć, że ikona łączy Trójcę
niebiańską i Trójcę ziemską” – mówi s. Juanita z Karmelu we Włocławku.
Święty
Franciszek Salezy nauczał, że Święta Rodzina „reprezentuje misterium
Najświętszej Trójcy”. Chiara Lubich, założycielka Ruchu Focolari, nazwała
Rodzinę z Nazaretu „brylantem ludzkości, który odzwierciedla życie Trójcy,
w którym miłość jest zasadą Bożej jedności”.
Święty Jan
Paweł II, wizytując w 1992 r. parafię Świętej Rodziny w Rzymie, powiedział:
„Życzę waszym
rodzinom (…) obecności Świętej Rodziny, jej błogosławieństwa, aby byli tutaj
między wami Jezus, Maryja i Józef, ta ziemska Trójca, aby poprzez nią była
blisko was Trójca Boska – Ojciec, Syn i Duch Święty”.
Pewne
małżeństwo pisze: „Święta Rodzina jest naszym najdoskonalszym wzorem. Pokazuje
nam jak należy żyć, postępować. Uczy nas pokory, dobroci, pracowitości,
odpowiedzialności, wzajemnego szacunku, bezgranicznego zaufania Bogu i
zgadzania się zawsze z Jego wolą”.
Drodzy bracia
i siostry!
Święta Rodzina
z Nazaretu powinna dla każdej rodziny chrześcijańskiej stanowić wzór życia i
wzajemnej miłości oraz nieustannego zjednoczenia z Trójjedynym Bogiem. Każda
rodzina chrześcijańska, podobnie jak Rodzina Nazaretańska, jednoczy się z
Trójcą Świętą poprzez Osobę Wcielonego Syna Bożego, naszego Pana Jezusa
Chrystusa. Za sprawą wcielenia i paschalnego misterium Chrystusa „miłość Boża
rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”.
Przez sakrament chrztu świętego zostaliśmy zanurzeni i włączeni w paschalne
misterium Chrystusa, z Nim zjednoczeni, a przez Niego z Ojcem w Duchu Świętym.
Z tym jedynym źródłem miłości i życia, jakim jest Trójca Święta, jednoczy się
dwoje młodych ludzi: mężczyzna i kobieta, a ich wzajemna miłość zostaje w
sakramencie małżeństwa uświęcona i pobłogosławiona przez Trójjedynego Boga –
Ojca, Syna i Ducha Świętego. W ten sposób ich sakramentalna wspólnota życia i
miłości staje się znakiem oblubieńczej miłości Chrystusa do Kościoła, Jego
umiłowanej Oblubienicy. Dzięki sakramentalnemu zanurzeniu w tej nadprzyrodzonej
miłości Chrystusa do Kościoła ich ludzka miłość odnajduje swój wzór i zostaje
uświęcona, zyskuje swoją szczególną godność i misję, ciągle się odnawia,
oczyszcza i umacnia, znajduje swoje najgłębsze źródło, najpewniejszą ochronę i
oparcie.
Jak poucza
Katechizm Kościoła Katolickiego: „Celem ostatecznym całej ekonomii Bożej jest
wejście stworzeń do doskonałej jedności Trójcy Świętej” (KKK 260).
To dotyczy w
szczególny sposób każdego małżeństwa i rodziny chrześcijańskiej.
Trójca Święta
jest Wspólnotą Miłości. Człowiek poczyna się w rodzinie i powołany jest do
wieczystego zamieszkania w Boskiej Wspólnocie Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Dlatego,
drodzy bracia i siostry, musimy głębiej uświadomić sobie jak wielkim zagrożeniem
dla naszego zbawienia i osiągnięcia tego ostatecznego celu jest odrzucenie
przez człowieka Bożego planu – planu Bożej miłości dla małżeństwa i rodziny.
Jakim też bólem dla kochającego nas Ojca Niebieskiego jest odrzucenie Jego
umiłowanego Syna, daru Chrystusowego wcielenia i odkupienia dokonanego za cenę
Jego Najdroższej Krwi przelanej na krzyżu, zamknięcie ludzkiego serca w
zatwardziałości grzechu i odcięcie się od tego jedynego źródła miłości i życia,
które wyraża Jego Serce otwarte na krzyżu.
Rozumiejąc
zatem wielką godność, powołanie i misję sakramentalnego małżeństwa i rodziny
chrześcijańskiej musimy zachować czujność i przeciwstawiać się wobec
przebiegłych ataków szatana, który krąży pełen zawiści i nienawiści próbując
zniszczyć odwieczny plan miłości Boga Ojca wobec małżeństwa i rodziny oraz
doprowadzić ludzi do wiecznego potępienia.
Drodzy bracia
i siostry! To wszystko jest dzisiaj ogromnie ważne. W czasach, gdy coraz
częściej doświadczamy ze wszystkich stron presji, aby aborcję uznać za „prawo
kobiety”, związki homoseksualne zrównać z małżeństwem, gdy samo małżeństwo
traktowane jest jako czasowy kontrakt, oderwany od Bożego planu dla kobiety i
mężczyzny, warto przypominać słowa Służebnicy Bożej siostry Łucji, karmelitanki
bosej, najstarszej z trojga widzących z Fatimy: „Ostateczna bitwa pomiędzy
Bogiem i szatanem zostanie stoczona o małżeństwo i rodzinę”.
„Przyszłość
świata i Kościoła idzie przez rodzinę” – powtarzał św. Jan Paweł II.
„Walka o dusze
ludzi i całych społeczeństw toczy się dzisiaj przede wszystkim w rodzinach.
Rodziny chrześcijańskie muszą zdać sobie z tego sprawę, muszą być czujne wiarą
i życiem moralnym. Muszą być apostolskie siłą wiary i miłości” (o. Stanisław
Kałdon, dominikanin).
Maryja Królowa Pokoju z Medjugorie zwraca się do nas z matczynym
wezwaniem: „Drogie dzieci! Przede wszystkim dajcie swoją miłość i
przykład w rodzinach. Niech Bóg w waszych rodzinach zajmuje pierwsze miejsce,
aby mógł dać wam pokój, aby was bronił nie tylko od wojny, ale by was chronił i
zachował w pokoju od wszelkich napaści szatańskich. Kiedy Bóg jest z wami,
macie wszystko” (25.12.1991). „Żadna rodzina nie może powiedzieć, że jest w
niej pokój, jeśli się nie modli. Niech więc wasz dzień zaczyna się od porannej
modlitwy, a kończy się wieczorną modlitwą dziękczynienia. Nie możecie być w
moich objęciach, jeśli nie jesteście gotowi do codziennej modlitwy (25.08.1995). „Wzywam was, abyście
odkryli miłość w swoich sercach i rodzinach. Aby Bóg żył w waszych sercach,
musicie kochać” (25.11.1995). „Drogie dzieci, bez miłości nie możecie żyć
pokojem” (25.01.1996). „W szczególny sposób (…) jesteście wezwani do życia w
pokoju i świadczenia o pokoju, o pokoju w waszych sercach i rodzinach; wówczas
poprzez was pokój popłynie na cały świat” (25.09.2002).
Drodzy bracia
i siostry!
Widzimy zatem
jak bardzo „potrzeba nam dzisiaj rodzin odważnych, pięknych, dzielnie
świadczących o swojej misji. Potrzeba nam rodzin budujących swoje
szczęście na ewangelicznym fundamencie. Rodzin świętych, wiernych Bogu
i przykazaniom. Rodzin, które będą domowymi Kościołami, w których
panować będzie miłość, jedność i wzajemny szacunek. W których
fundamentem życia będzie Eucharystia i wierność Chrystusowi” (Biskup
Tadeusz Bronakowski). Amen. o. Piotr Męczyński O.Carm.
|