05.02.2026
List do Wspólnoty PIETA na Wielki Post A. D. 2026 - część I


Drodzy w Sercu Jezusa, bracia i siostry!

Droga Rodzino Matki Bolesnej!

Drodzy Przyjaciele Oborskiego Karmelu!

I

Trójca Święta - źródło i cel chrześcijańskiej miłości

Papież Benedykt XVI w orędziu do młodzieży z 2007 roku wskazuje nam „źródło prawdziwej miłości, które jest jedno: jest nim Bóg. Uwidacznia to wyraźnie św. Jan, stwierdzając, że «Bóg jest miłością» (1 J 4, 8. 16). Otóż chce on powiedzieć nie tylko, że Bóg nas miłuje, ale że miłość jest istotą Boga. Stajemy tu wobec najwyraźniejszego objawienia źródła miłości, jakim jest tajemnica trynitarna: w Bogu, Trójjedynym, trwa odwieczna wymiana miłości między osobami Ojca i Syna, a tą miłością nie jest energia bądź uczucie, lecz osoba — Duch Święty”.

Św. Augustyn pisze: „Jeśli widzisz Trójcę Świętą, widzisz Miłość. Są trzy [Osoby]: Kochający, Kochany i Miłość. Nie więcej niż trzy: Jedna, która kocha Tego, którego rodzi z siebie; jedna, która kocha Tego, z którego jest rodzona; i trzecia, która jest samą miłością.” (De Trinitate, 8,89.12)

„Nasz Bóg jest Bogiem bliskim, pragnącym relacji z człowiekiem. Objawił się jako jeden w Trzech Osobach, by podkreślić jak ważne są relacje oparte na wzajemnej miłości” (o. Tomasz Marcinek CSsR).

„Bóg nie jest samotnikiem, ale wspólnotą Osób, w której dokonuje się nieustannie wymiana życia i miłości między Ojcem i Synem w Duchu Świętym.” (o. Zdzisław Wojciechowski SJ).

Bł. Stefan Wyszyński uczył: „Bóg, gdy ujrzał się przed wiekami Ojcem, ogarnął nieskończoną miłością Syna, i to jest Duch Święty, Duch Miłości, który działa między Ojcem i Synem. Pochodzi On od Ojca i od Syna, bo Ojciec miłuje Syna, a Syn wywdzięcza się Ojcu miłością za miłość”. „Miłującego Ojca łączy z umiłowanym i miłującym Synem Istotowa Miłość – Duch Święty”.

Drodzy bracia i siostry!

„Relacja miłości wewnątrz Trójcy Przenajświętszej daje nam gwarancję, że nasz Bóg nie jest jakimś zapatrzonym w siebie egoistą, ale jest Bogiem wielkiej miłości i miłosierdzia. (…) jest wspaniałym i niedościgłym wzorem tworzenia i budowania międzyosobowych relacji pomiędzy nami. (…)

Jakie to zatem szczęście, że Bóg jest jeden, ale w Trzech Osobach! Dzięki temu z tego źródła miłości, które jest w samym wnętrzu Trójcy Świętej, my – ludzie – możemy czerpać miłość i tej miłości się uczyć!” (o. Jerzy Krupa CSsR).

„Trójca Święta jest jedynym źródłem miłości prawdziwej. Tylko włączenie do wspólnoty życia Ojca, Syna i Ducha Świętego daje nam udział w miłości chrześcijańskiej. To włączenie jest również dziełem całej Trójcy Świętej. Ojciec posłał Syna na świat, abyśmy przez Niego mieli udział w życiu Boga. Syn przez swoją mękę i śmierć na krzyżu otworzył nam dostęp do wspólnoty życia Osób Boskich. Co więcej, poprzez chrzest wszczepia nas do niej, tak jak się wszczepia winną latorośl do winnego krzewu. Wreszcie Duch Święty jest nośnikiem życia Bożego. Przez Niego bowiem miłość Boża została rozlana w sercach naszych. Cel miłości chrześcijańskiej streszcza się w stopniowym zbliżaniu nas do jedności z życiem Trójcy Świętej” (Ks. Franciszek Drączkowski).

Papież Franciszek w jednej z homilii powiedział: „Bóg, w którym każda osoba żyje dla drugiej, a nie dla siebie, prowokuje nas do życia z innymi i dla innych. Dzisiaj możemy zapytać siebie, czy nasze życie odzwierciedla Boga, w którego wierzymy: czy ja, który wyznaję wiarę w Boga Ojca i Syna, i Ducha Świętego, naprawdę wierzę w to, że aby żyć, potrzebuję innych, muszę dawać siebie innym, muszę służyć innym? (…)

Trójca Święta uczy nas, że jedna osoba nigdy nie może istnieć bez drugiej. Nie jesteśmy wyspami, jesteśmy w świecie, aby żyć na obraz Boży: otwarci, potrzebujący innych i potrzebujący, by pomagać innym. Postawmy więc sobie pytanie: czy w codziennym życiu jestem także odbiciem Trójcy Świętej? Czy znak krzyża, który czynię każdego dnia pozostaje gestem samym w sobie, czy też inspiruje mój sposób mówienia, spotykania się, reagowania, osądzania, przebaczania?”.

Wydaje się, że najlepszym i wybranym przez samego Boga środowiskiem w którym stopniowo  odkrywamy tę wielką tajemnicę Trójcy Świętej i uczymy się żyć tą wielką tajemnicą jest rodzina.

Św. Jan Paweł II uczy: „W Trójcy można dostrzec pierwowzór ludzkiej rodziny, złożonej z mężczyzny i kobiety, którzy zostali powołani, aby być dla siebie nawzajem darem we wspólnocie miłości otwartej na życie. To miłość jest konkretnym znakiem wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego”.

„Rodzina ludzka w pewnym sensie jest ikoną Trójcy, zarówno ze względu na miłość międzyosobową, jak i płodność miłości” – mówi papież Benedykt XVI.

Agnieszka i Jacek byli młodym małżeństwem, które od wielu lat starało się o dziecko. Ciągłe badania, pobyty w szpitalu, odpowiednia dieta, nic nie pomagało. W czasie jednego z takich pobytów w szpitalu, kapelan szpitala zaproponował im, żeby o dar macierzyństwa i ojcostwa modlili się do Trójcy Świętej. Dał im też obrazek z wyobrażeniem Świętej Trójcy i stosowną modlitwą. Odmawiali tę modlitwę wspólnie, codziennie. I doczekali się, badania wykazały, że udało się, że powinni spodziewać się dziecka. Pojawiła się ogromna radość. Jakie było ich zaskoczenie, gdy ich synek urodził się w niedzielę, w Uroczystość Trójcy Świętej. Nikt nie miał wątpliwości, dlaczego w tym dniu.

Wpatrując się w tajemnicę Boga – Trójcy, który jest komunią osób Ojca i Syna, złączonych miłością osobową Ducha Świętego, trzeba odkrywać na nowo prawdziwą tożsamość małżeństwa oraz jego powołanie i misję w społeczeństwie i w Kościele. Małżeństwo to komunia życia i miłości. Małżeństwo chrześcijańskie posiada misję strzeżenia i objawiania w świecie miłości, będąc rzeczywistym odbiciem miłości Świętej i nierozdzielnej Trójcy.

Skoro człowiek jest stworzony na podobieństwo zakochanych w sobie Boskich Osób, to stąd wniosek: człowiek staje się sobą, kiedy buduje relacje z innymi, kiedy żyje z innymi, dla innych, a nie wbrew czy przeciwko innym.

Drodzy bracia i siostry!

„Trzeba na nowo odkryć tajemnicę Trójcy Świętej w życiu codziennym małżeństwa i rodziny, którą tworzymy. W takiej wspólnocie nie ma miejsca na kłótnie, zawiść czy rozstanie. Jest to wspólne patrzenie w przyszłość, solidarne dążenie do celu i pełne miłości wzajemne oddanie” (ks. J. Mastalski).

Pewnego dnia przywieziono do szpitala Franciszka, osiemdziesięcioletniego mężczyznę po wylewie krwi do mózgu. Następnego dnia, do tego samego szpitala trafiła jego żona z chorobą serca. Sparaliżowany mężczyzna słyszał wszystko, ale nie mógł mówić. Cały czas był przykuty do łóżka. Żona mogła się poruszać na wózku inwalidzkim. Każdego dnia prosiła pielęgniarkę, aby zawiozła ją do męża. Windą zjeżdżały kilka pięter niżej. Staruszka siedząc na wózku inwalidzkim zatrzymywała się koło męża. Z czułością patrzyła na niego. Mówiła o miłości, wspominała najpiękniejsze chwile wspólnego życia. Gładziła dłonią jego włosy. Twarz Franciszka wypogadzała się, pojawiał się uśmiech, próbował coś mówić. Trzymając się za ręce, trwali tak przy sobie cały dzień. Wzruszona pielęgniarka mówi, że wyglądali na bardzo szczęśliwych.

Kard. Kazimierz Nycz, Metropolita Warszawski, w jednej z homilii powiedział: „Trójca Święta jest dla nas wszystkich, ale dla was małżonków w sposób szczególny, wzorem życia wspólnotowego. (…) Wróćmy do tego źródła, z którego tryska miłość, która ożywa waszą rodzinę, która każe wam być w całości dla sobie nawzajem. Ta miłość, która każe wam poświęcić się dla urodzenia i wychowania dzieci. W ten sposób wpatrzeni w Trójcę Świętą starajcie się żyć w jedności, przylgnięci waszym sercem do tej jedności i miłości między Trójcą”.

Święta Matka Teresa z Kalkuty podkreśla, że „miłość zaczyna się w domu. To w domu powinniśmy uczyć nasze dzieci miłości bliźniego. Mogą się tego nauczyć tylko od ojca i matki, kiedy będą widziały ich wzajemną miłość”.

Drodzy Moi! Pan Bóg stworzył nas z miłości i pragnie, abyśmy się nauczyli kochać tak, jak On kocha. W tym celu zesłał swego Syna na ziemię. W tym celu otacza nas ludźmi potrzebującymi naszej miłości.

I w tym samym celu dopuszcza na nas niekiedy bolesne doświadczenia. Bogu chodzi tylko o jedno, byśmy na ziemi nauczyli się kochać, tak jak On nas umiłował.

Założycielka Misjonarek Miłości z Kalkuty „kilkakrotnie wspominała wizytę u wielodzietnej rodziny we Francji. Rodzice z dumą przedstawiali swoje dzieci od najstarszej córki poczynając. Wszystkie dzieci miały ponadprzeciętne zdolności i osiągały wielkie sukcesy, nawet na skalę międzynarodową, każde w innej dziedzinie. Ich najmłodsze dziecko leżało sparaliżowane, praktycznie bez kontaktu ze światem. Przedstawiając je rodzice powiedzieli: „A to nasz profesor miłości. Żadne z dzieci nie nauczyło nas tak bezinteresownie kochać jak właśnie to”. Tak, dzieci chore są potrzebne nam zdrowym by na nich i w opiece nad nimi objawiało się i rozwijało nasze człowieczeństwo” (Jacek Pulikowski).

W ten sposób każda rodzina katolicka będzie coraz bardziej stawać się obrazem Trójcy, Niebieskiej rodziny, gdzie króluje miłość i całkowite wzajemne obdarowywanie!

Rodzina chrześcijańska kontemplując i naśladując Trójcę Świętą szuka wzorca ziemskiego, w który mogłaby się wpatrywać, od którego mogłaby się uczyć, a ponadto liczyć na
wsparcie i opiekę.

Otóż takim wzorem życia i miłości dla każdej rodziny chrześcijańskiej, jako żywego odbicia i zwierciadła Trójcy Świętej, jest Święta Rodzina z Nazaretu, nazywana niekiedy „małą trójcą”, lub „triadą ziemską”.

Głównym powodem, dla którego można mówić, że Święta Rodzina Jezusa, Maryi i Józefa jest odbiciem komunii Trójcy Świętej, jest przebywanie w niej Wcielonego Syna Bożego. Tam mieszka Syn Ojca Przedwiecznego, który stał się człowiekiem za sprawą Ducha Świętego.

Jak uczy papież Benedykt XVI: „pełne objawienie wewnętrznej tajemnicy Boga dokonało się we wcieleniu, kiedy Bóg sam stał się człowiekiem”.

Dlatego dom w Nazarecie, miejsce przebywania Świętej Rodziny, można nazwać niebem na ziemi. Tam bowiem zamieszkuje Ziemska Trójca – obraz Trójcy Świętej, a Jezus jest Osobą, która je łączy.

Pięknie przypomina o tym Ikona Świętej Rodziny z Nazaretu umieszczona na bocznym ołtarzu po prawej stronie w tylnej części oborskiej świątyni. Wykonana została kilka lat temu w pracowni sióstr karmelitanek bosych we Włocławku i przekazana w darze dla Oborskiego Sanktuarium. Na ikonie widzimy stojącego pośrodku Jezusa, a po jego bokach Maryję i Józefa.

W górnej części ikony, nad Jezusem, widzimy półkole – jest to część tzw. mandorli, która symbolizuje Niebo. Na mandorli znajduje się dłoń Boga Ojca skierowana ku Synowi oraz gołębica, symbol Ducha Świętego. „Można powiedzieć, że ikona łączy Trójcę niebiańską i Trójcę ziemską” – mówi s. Juanita z Karmelu we Włocławku.

Święty Franciszek Salezy nauczał, że Święta Rodzina „reprezentuje misterium Najświętszej Trójcy”. Chiara Lubich, założycielka Ruchu Focolari, nazwała Rodzinę z Nazaretu „brylantem ludzkości, który odzwierciedla życie Trójcy, w którym miłość jest zasadą Bożej jedności”.

Święty Jan Paweł II, wizytując w 1992 r. parafię Świętej Rodziny w Rzymie, powiedział:

„Życzę waszym rodzinom (…) obecności Świętej Rodziny, jej błogosławieństwa, aby byli tutaj między wami Jezus, Maryja i Józef, ta ziemska Trójca, aby poprzez nią była blisko was Trójca Boska – Ojciec, Syn i Duch Święty”.

Pewne małżeństwo pisze: „Święta Rodzina jest naszym najdoskonalszym wzorem. Pokazuje nam jak należy żyć, postępować. Uczy nas pokory, dobroci, pracowitości, odpowiedzialności, wzajemnego szacunku, bezgranicznego zaufania Bogu i zgadzania się zawsze z Jego wolą”.

Drodzy bracia i siostry!

Święta Rodzina z Nazaretu powinna dla każdej rodziny chrześcijańskiej stanowić wzór życia i wzajemnej miłości oraz nieustannego zjednoczenia z Trójjedynym Bogiem. Każda rodzina chrześcijańska, podobnie jak Rodzina Nazaretańska, jednoczy się z Trójcą Świętą poprzez Osobę Wcielonego Syna Bożego, naszego Pana Jezusa Chrystusa. Za sprawą wcielenia i paschalnego misterium Chrystusa „miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”. Przez sakrament chrztu świętego zostaliśmy zanurzeni i włączeni w paschalne misterium Chrystusa, z Nim zjednoczeni, a przez Niego z Ojcem w Duchu Świętym. Z tym jedynym źródłem miłości i życia, jakim jest Trójca Święta, jednoczy się dwoje młodych ludzi: mężczyzna i kobieta, a ich wzajemna miłość zostaje w sakramencie małżeństwa uświęcona i pobłogosławiona przez Trójjedynego Boga – Ojca, Syna i Ducha Świętego. W ten sposób ich sakramentalna wspólnota życia i miłości staje się znakiem oblubieńczej miłości Chrystusa do Kościoła, Jego umiłowanej Oblubienicy. Dzięki sakramentalnemu zanurzeniu w tej nadprzyrodzonej miłości Chrystusa do Kościoła ich ludzka miłość odnajduje swój wzór i zostaje uświęcona, zyskuje swoją szczególną godność i misję, ciągle się odnawia, oczyszcza i umacnia, znajduje swoje najgłębsze źródło, najpewniejszą ochronę i oparcie.

Jak poucza Katechizm Kościoła Katolickiego: „Celem ostatecznym całej ekonomii Bożej jest wejście stworzeń do doskonałej jedności Trójcy Świętej” (KKK 260).

To dotyczy w szczególny sposób każdego małżeństwa i rodziny chrześcijańskiej.

Trójca Święta jest Wspólnotą Miłości. Człowiek poczyna się w rodzinie i powołany jest do wieczystego zamieszkania w Boskiej Wspólnocie Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Dlatego, drodzy bracia i siostry, musimy głębiej uświadomić sobie jak wielkim zagrożeniem dla naszego zbawienia i osiągnięcia tego ostatecznego celu jest odrzucenie przez człowieka Bożego planu – planu Bożej miłości dla małżeństwa i rodziny. Jakim też bólem dla kochającego nas Ojca Niebieskiego jest odrzucenie Jego umiłowanego Syna, daru Chrystusowego wcielenia i odkupienia dokonanego za cenę Jego Najdroższej Krwi przelanej na krzyżu, zamknięcie ludzkiego serca w zatwardziałości grzechu i odcięcie się od tego jedynego źródła miłości i życia, które wyraża Jego Serce otwarte na krzyżu.

Rozumiejąc zatem wielką godność, powołanie i misję sakramentalnego małżeństwa i rodziny chrześcijańskiej musimy zachować czujność i przeciwstawiać się wobec przebiegłych ataków szatana, który krąży pełen zawiści i nienawiści próbując zniszczyć odwieczny plan miłości Boga Ojca wobec małżeństwa i rodziny oraz doprowadzić ludzi do wiecznego potępienia.

Drodzy bracia i siostry! To wszystko jest dzisiaj ogromnie ważne. W czasach, gdy coraz częściej doświadczamy ze wszystkich stron presji, aby aborcję uznać za „prawo kobiety”, związki homoseksualne zrównać z małżeństwem, gdy samo małżeństwo traktowane jest jako czasowy kontrakt, oderwany od Bożego planu dla kobiety i mężczyzny, warto przypominać słowa Służebnicy Bożej siostry Łucji, karmelitanki bosej, najstarszej z trojga widzących z Fatimy: „Ostateczna bitwa pomiędzy Bogiem i szatanem zostanie stoczona o małżeństwo i rodzinę”.

„Przyszłość świata i Kościoła idzie przez rodzinę” – powtarzał św. Jan Paweł II.

„Walka o dusze ludzi i całych społeczeństw toczy się dzisiaj przede wszystkim w rodzinach. Rodziny chrześcijańskie muszą zdać sobie z tego sprawę, muszą być czujne wiarą i życiem moralnym. Muszą być apostolskie siłą wiary i miłości” (o. Stanisław Kałdon, dominikanin).

Maryja Królowa Pokoju z Medjugorie zwraca się do nas z matczynym wezwaniem: Drogie dzieci! Przede wszystkim dajcie swoją miłość i przykład w rodzinach. Niech Bóg w waszych rodzinach zajmuje pierwsze miejsce, aby mógł dać wam pokój, aby was bronił nie tylko od wojny, ale by was chronił i zachował w pokoju od wszelkich napaści szatańskich. Kiedy Bóg jest z wami, macie wszystko” (25.12.1991). „Żadna rodzina nie może powiedzieć, że jest w niej pokój, jeśli się nie modli. Niech więc wasz dzień zaczyna się od porannej modlitwy, a kończy się wieczorną modlitwą dziękczynienia. Nie możecie być w moich objęciach, jeśli nie jesteście gotowi do codziennej modlitwy (25.08.1995). „Wzywam was, abyście odkryli miłość w swoich sercach i rodzinach. Aby Bóg żył w waszych sercach, musicie kochać” (25.11.1995). „Drogie dzieci, bez miłości nie możecie żyć pokojem” (25.01.1996). „W szczególny sposób (…) jesteście wezwani do życia w pokoju i świadczenia o pokoju, o pokoju w waszych sercach i rodzinach; wówczas poprzez was pokój popłynie na cały świat” (25.09.2002).

Drodzy bracia i siostry!

Widzimy zatem jak bardzo „potrzeba nam dzisiaj rodzin odważnych, pięknych, dzielnie świadczących o swojej misji. Potrzeba nam rodzin budujących swoje szczęście na ewangelicznym fundamencie. Rodzin świętych, wiernych Bogu i przykazaniom. Rodzin, które będą domowymi Kościołami, w których panować będzie miłość, jedność i wzajemny szacunek. W których fundamentem życia będzie Eucharystia i wierność Chrystusowi” (Biskup Tadeusz Bronakowski). Amen. 

o. Piotr Męczyński O.Carm


« Wszystkie wiadomości   « powrót  

 



  Klasztor karmelitów z XVII w. oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach położone są 20 km od Golubia-Dobrzynia w diecezji płockiej. Jest to miejsce naznaczone szczególną obecnością Maryi w znaku łaskami słynącej figury Matki Bożej Bolesnej. zobacz więcej »


  Sobotnie Wieczerniki mają charakter spotkań modlitewno- ewangelizacyjnych. Gromadzą pielgrzymów u stóp MB Bolesnej. zobacz więcej »
 
     
 
  ©2006 Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

  Obory 38; 87-645 Zbójno k. Rypina; tel. (0-54) 280 11 59; tel./fax (0-54) 260 62 10;
  oprzeor@obory.com.pl

  Opiekun Pielgrzymów: O. Piotr Męczyński; tel. (0-54) 280 11 59 w. 33; (0-606) 989 710;
  opiotr@obory.com.pl

 
KEbeth Studio